Posted by admin | Styczeń - 8 - 2017 | Komentowanie nie jest możliwe

Producenci kosmetyków od zawsze ścigali się w kreowaniu coraz to nowocześniejszych, niemal magicznych przepisów i wykorzystaniu jeszczebarwniejszych i porywająco nazywanych komponentów. Maraton ten przywiódł jednakże do skutku takiego, że każdego roku na własną skórę nakładamy mnóstwo szkodliwych związków. Większość z nich po jakimś czasie ujawniło swe szkodliwe działanie. W sprzeciwie wobec tego postmodernistycznego pędu kształtuje się coraz tłumniej popularna kosmetyka naturalna.

Historia i źródła kosmetyków naturalnych

Od jakiegoś czasu coraz wyraźniej możemy oglądać kierunek opierający się na obecności w specyfikach pielęgnacyjnych elementów wywodzących się z roślinnego ekosystemu. Niejednokrotnie bywają to półprodukty całkowicie znane naszym babciom. Do łask wracają naturalne produkty, jak woda różana olej rycynowy i inne roślinne produkty, czy glinki. Jak grzyby po deszczu kształtują się także firmy wystawiające na sprzedaż kompletnie naturalne produkty pielęgnacyjne, a więc takie, w których formule nie wykryjemy najmniejszego udziału chemicznych surowców.

Jakie rodki pochodzenia naturalnego warto wypróbować oraz dlaczego?

Duża liczba użytkowników zauważa pozytywne rezultaty decydując się totalnie dokonać zmiany na te nowe rozwiązanie. Jak jednak zainicjować, by dojść do tego, czy eko-kosmetyki będą tym czymś dla nas? Na pewno można sprawdzić na sobie ekologiczne, natłuszczające masło do ciała oraz naturalny scrub do ciała. Wspomniane wyżej pozycje stają się godne zainteresowania i coraz łatwiej można je zdobyć. Możemy również pokusić się o ich produkcję samemu. Natłuszczające masło do skóry na bazie masła shea, czy też kakaowego to niezwykły podarunek, w szczególności na jesienne wieczory. Złuszczający scrub do ciała to również idealny naturalny kosmetyk na inaugruację. Wytworzony samodzielnie, chociażby z mielonej kawy czy cukru z suplementem soku aloesowego i oleju arganowego wraz z sokiem kokosowym kosztuje niewiele, a działa fenomenalnie, gwarantując niezwykle urodziwą i delikatną w dotyku skórę.

Jak nie wpaść w marketingowe sidła?

Otwierając historię z eko-kosmetykami dość prosto jest wlecieć w jedną z pułapek stawianych przez wytwórców. Coraz więcej zewnętrznych powłok na półkach sklepów bije po oczach wyrażeniami w rodzaju „eko” czy też „zielone”, jednak najzwyczajniej bywają to puste slogany. Powinno się więc przeglądać listy składników interesujących nas preparatów. Warto przeszkolić się z tematu, przykładowo korzystając z informacji w sieci, poznając to, jakie z komponentów są naturalnego pochodzenia i pożyteczne, a jakie szkodliwe.

Zobacz więcej na
www.wildbliss.pl

Inne wpisy:

Comments are closed.